Follow by Email

sobota, 9 lipca 2011

Oto Mojito



Oto Mojito. Uszy nadal rosną mu wprost proporcjonalnie do całego kociego ciałka. Oczy nadal zajmują pół pyszczka. I ma niesamowite czarne plamki na brzuszku!

Możesz zostać jego Mecenasem - wirtualnym Opiekunem. Możesz zaopiekować się nim na zawsze, biorąc go do siebie do domu.

Nie przestanie mieć zdziwionego wyrazu pyszczka ani na sekundę :).




9 komentarze:

zyrafanapodworku pisze...

Jak nie przestanę tutaj zaglądać to skończę z dwoma kotami, mama mnie wydziedziczy, a współlokatorka przywiezie swojego psa i będzie niezły zwierzyniec na mieszkaniu ;)

Pozdrawiam,
JT.

Luelka pisze...

Że tak zacytuję moją koleżankę: dopiero powyżej czterech to patologia :D. Co oczywiście nie stosuje się do wszystkich, bo znam świetne domy z 10 kotami ;p. Ale jeszcze z trzema jest zupełnie normalnie, a dwa to naprawdę lepiej niż jeden :). Tak działa ta kocia matematyka ;p.

jeszcze studentka pisze...

Mam mieszane kocie rodzeństwo w wieku 15 lat i dwie młode suki po przejściach (matka i córka). Brakuje mi w zasadzie tylko hipopotama, o innych zwierzakach nie nawet nie marzę

zyrafanapodworku pisze...

Mogę uwierzyć w tą kocią matematykę :) ale dopóty nie mieszkam sama nie chcę skazywać innych na moją rodzącą się obsesje... Szkoda...

Ziółko pisze...

ooo to u mnie patologia 6 kotów i pies :)

ewung pisze...

Słodkie burasiątko :-) My też patologia - kotów mamy pięć :-)

Daria Balcer pisze...

ooo jaki słodki ten maluch. :)

czarek samuel k. pisze...

Jestem niepatologiczny. Mam jednego kota Kicię i tak jakby czasem sobie wystarczamy. W moim i w kocim świecie.

Luelka pisze...

@ Czarek :) Pozdrowienia dla kota Kici!