Oto Mojito. Uszy nadal rosną mu wprost proporcjonalnie do całego kociego ciałka. Oczy nadal zajmują pół pyszczka. I ma niesamowite czarne plamki na brzuszku!
Możesz zostać jego Mecenasem - wirtualnym Opiekunem. Możesz zaopiekować się nim na zawsze, biorąc go do siebie do domu.
Nie przestanie mieć zdziwionego wyrazu pyszczka ani na sekundę :).
9 komentarze:
Jak nie przestanę tutaj zaglądać to skończę z dwoma kotami, mama mnie wydziedziczy, a współlokatorka przywiezie swojego psa i będzie niezły zwierzyniec na mieszkaniu ;)
Pozdrawiam,
JT.
Że tak zacytuję moją koleżankę: dopiero powyżej czterech to patologia :D. Co oczywiście nie stosuje się do wszystkich, bo znam świetne domy z 10 kotami ;p. Ale jeszcze z trzema jest zupełnie normalnie, a dwa to naprawdę lepiej niż jeden :). Tak działa ta kocia matematyka ;p.
Mam mieszane kocie rodzeństwo w wieku 15 lat i dwie młode suki po przejściach (matka i córka). Brakuje mi w zasadzie tylko hipopotama, o innych zwierzakach nie nawet nie marzę
Mogę uwierzyć w tą kocią matematykę :) ale dopóty nie mieszkam sama nie chcę skazywać innych na moją rodzącą się obsesje... Szkoda...
ooo to u mnie patologia 6 kotów i pies :)
Słodkie burasiątko :-) My też patologia - kotów mamy pięć :-)
ooo jaki słodki ten maluch. :)
Jestem niepatologiczny. Mam jednego kota Kicię i tak jakby czasem sobie wystarczamy. W moim i w kocim świecie.
@ Czarek :) Pozdrowienia dla kota Kici!
Prześlij komentarz