Drodzy Ludziowie!
To ja, Wala. Luelka biega gdzieś po mieszkaniu - biedaczka nie może sobie znaleźć miejsca. Więc ja Wam napiszę, a co, schowali już wszystkie fajne wstążeczki, nafukali, gdy chciałam odpakować parę prezentów, a jak nie ma specjalnie towarzystwa, to się nawet nie chce bawić choinkowymi zabawkami i turlikać ich po podłodze. Luelka patrzy się podejrzliwie co chwilę, czy choinka stoi, jakby taki grzeczny Kot jak ja chciał wywracać choinki. Zwłaszcza, jak nie ma takich fajnych rzeczy na samej górze, jak dwa lata temu.
Ale - ale, bo ja tu jestem w konkretnym celu:
Żeby Wasze Miseczki były zawsze pełne.
Żeby gonienie i polowanie, które jest bardzo ważne, przynosiło Wam takie myszki, jakich oczekujecie, ale żebyście zawsze potrafili zrobić sobie chwilę przerwy, spojrzeć z zachwytem na to wszystko, co Was otacza.
Żebyście potrafili marzyć o Najwspanialszych z Najfajniejszych Rzeczy na Świecie, a umieli wybrać sięgnąć po te, które sprawiają, że będziecie Naprawdę Mruczący.
Żebyście mieli obok siebie zawsze Kogoś Bliskiego, komu można schować nos w rękaw, gdy jest smutno, albo którego można po prostu dotknąć łapką - tak po prostu, żeby poczuć się lepiej.
Wszystkiego Szczęśliwego!
Walunia, Fajna Kocia Ferajna i dopisująca się w locie
Iza